Rozmowa z Michaliną Jankowską, dyrektor Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie-Choszczówce
> 12 września mija pięć lat od beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Czy przez akt wyniesienia do chwały ołtarzy staje się on bliższy współczesnym Polakom?
- Beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia przyczyniła się do wzrostu zainteresowania jego osobą i dziełem życia. Do Choszczówki, miejsca, z którym związany był od 1969 roku, przybywa coraz więcej grup zorganizowanych. Ostatnie pięć lat to także zwiększona liczba osób indywidualnych, które chcą w tym miejscu doświadczyć duchowego spotkania z nim, przejść jego śladami.
Tuż przed beatyfikacją Instytut Prymasa Wyszyńskiego, którego współzałożycielem i duchowym ojcem był ks. kard. Stefan Wyszyński, zaczął organizować dni skupienia dla kobiet w Częstochowie. Po beatyfikacji nabrały one rozpędu, intensywności i odbywają się praktycznie co miesiąc w naszym domu tuż pod Jasną Górą.
Dużym zainteresowaniem cieszą się wydawane przez nas publikacje, które służą upowszechnianiu myśli i nauczania Prymasa Tysiąclecia. Widzimy również bardzo duże zainteresowanie relikwiami bł. Stefana Wyszyńskiego.
> Czy prośby o relikwie przychodzą też spoza Polski?
- Tak. Najczęściej są to prośby z Ameryki Południowej i z Filipin. Otrzymujemy zapytania też z wielu krajów europejskich, najwięcej z Hiszpanii i Włoch. Zgodnie z wytycznymi kanclerz kurii archidiecezji warszawskiej relikwii pierwszego stopnia nie można wysyłać pocztą, odbiór musi być osobisty. Stąd również w wiele miejsc wysyłamy obrazki z fragmentami szat liturgicznych Księdza Prymasa.