Myśli kard. Wyszyńskiego - luty

Luty

1. Miłość może zwyciężyć każdy wiek, choćby najbardziej niesprzyjający świętości; może pokonać warunki każdego stanu i każdej sytuacji życiowej.

2. Bóg nie chce inaczej udzielać się światu, jak tylko z ramion Matki.

3. Wiara jest koroną godności człowieka. Niesłychanie trudno odzyskać strąconą koronę i umieścić ją ponownie na głowie. Jak więc trzeba jej strzec!

4. Człowiek nie rozwinie w pełni swojego człowieczeństwa i swej osobowości, jeśli będzie tylko myślał dobrze i pragnął dobrze, a nie będzie czynił dobrze.

5. Uspokojenie wewnętrzne jest niezbędnym warunkiem dla owocnej pracy.

6. Obywateli nie „produkuje się” w fabrykach; to w rodzinie, pod sercem matek kryje się naród.

7. Najbardziej człowiek korzysta osobiści, gdy modli się za innych.

8. Bóg nie stawia granic wielkości człowieka; sam jest bezkresny, więc i ubóstwienie człowieka prowadzi „bez kresu”.

9. Obowiązki społeczne, ciążące na własności, dotyczą także naszych dóbr duchowych.

10. Mężczyzna ucharakteryzowany na kobietę i kobieta przebrana na mężczyznę jest fałszem, a potrzebna jest prawda – rzeczywistość taka, jaką sam Bóg ukształtował.

11. Należy w sobie dostrzegać pozytywne wartości, bo nawet w najgorszym z nas jest jeszcze ślad Bożej dobroci.

12. Na człowieka sytego pracują setki głodnych, niedożywionych, wyzyskanych, żyjących w poczuciu krzywdy społecznej, niesprawiedliwości i doznanego zawodu; są to ludzie, o których nie wolno zapominać, gdy siadamy do stołu.

13. Każda rzecz wielka musi kosztować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe.

14. Nie Kościół ma się przystosować do świata, tylko świat ma się przystosować do Ewangelii.

15. Nie trzeba lękać się dobrego spojrzenia na siebie, na swoją duszę i ciało, aby w tym wszystkim rozpoznać dobroć i mądrość Boga.

16. Nasz czas należy się ludziom biednym i głodnym Boga.

17. Gdy człowiekowi serce wyziębnie, jak nieswojo czuje się z „kawałkiem lodu” w piersi!

18. Biada nam, gdy uważamy, że posiadamy wszystkie cnoty, bo znaczy to, że jeszcze nie całkiem wyrośliśmy z „krótkich majteczek”.

19. Aby przekonać się o istnieniu Boga, trzeba lepiej przyglądać się sobie: wszystkim właściwościom rozumu ludzkiego i woli oraz niewyczerpanym przymiotom ludzkiego serca.

20. Wielkie ideały są błogosławieństwem dla świata, bo ideał nawet trudny do osiągnięcia ciągle nęci, ciągle pobudza do nowych prób.

21. Lepiej jest płakać, aniżeli się złościć, bo złość godzi w innych, a łzy cicho płyną przez duszę i obmywają serce, twarz i ręce.

22. Gdy chcesz, aby ci coś zrobiono, idź do człowieka, który ma dużo pracy, bo taki człowiek będąc w nieustannej mobilizacji energii na rzecz innych, nigdy ci niczego nie odmówi.

23. Przesadny krytycyzm, który jest przykrywką minimalizmu duchowego, a nie wnikliwej inteligencji – jak niektórzy myślą – to wielkie niebezpieczeństwo osobiste i społeczne.

24. Cała kultura człowieka wolnego zależy od stopnia dobrze użytej wolności.

25. Nigdy nie można powiedzieć: Już wszystko zrobione! Dla nas jeszcze wiele zostało do zrobienia. Nigdy nie można powiedzieć: Już dostatecznie dobrze miłowano! Dla nas i w tej dziedzinie zostało bardzo wiele, abyśmy jeszcze większą miłość posiedli i z serc swoich wykrzesali, dając ją bliźnim i światu.

26. Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale zachowanie Bożych przykazań daje radość, a pogwałcenie ich mnoży krzyże i mękę.

27. Czasem dialog zamienia się na niekończący się monolog, monolog „głuchych ludzi”.

28. Tyle jest możliwości i tyle dróg do Boga, ile jest ludzi. Bo Bóg ma inną drogę dla każdego człowieka.

W: Kard. Stefan Wyszyński, Kromka chleba, Warszawa, 2005.